Chusta do noszenia dzieci – sztuka DOCIĄGANIA: klucz do sukcesu

Internet i Youtube obfitują w filmiki instruktażowe i tutoriale z wiązania chusty. Znaleźć można absolutnie wszystkie wiązania, przedstawione od A do Z. Od pierwszych, podstawowych – dla dzieci niesiedzących- jak kangur, kieszonka i plecak prosty po te kolejne (przeznaczone dla dzieci samodzielnie siadających)  oraz ich wszelkie, finezyjne wykończenia.

O ile nauka kolejnych wiązań na tej podstawie – na dziecku siedzącym – jest dość owocna i w sporej mierze wróży sukces – o tyle nauka wiązań podstawowych jest dość ryzykowna. Powodów jest wiele.

Dziecko, do momentu osiągnięcia umiejętności samodzielnego siadania, ma niewykształcony kręgosłup, który nie wybacza niedociągnięć ( tak się składa, że i dosłownie i w przenośni ) w praktyce wiązania. Niezwykle istotnym jest odciążenie kregosłupa dziecka, a więc uzyskanie pleców zaokrąglonych w kształt litery C, prawidłowego zgięcia kolan oraz odwiedzenia stawu biodrowego. Co lepsze filmiki i tutoriale dostępne w internecie – owszem – wspominają o tym, jednakowoż niezwykle trudnym jest przekazać w tej formie, co tak naprawdę teoria ta znaczy i jak wdrożyć ją w praktyce. Istnieją również filmy, w których prowadzący nie udziela żadnych werbalnych wskazówek – wiązanie odbywa się bez tłumaczenia, w ciszy – technicznie poprawnie, owszem, jednakże bez podstawowych wytycznych, których niezwerbalizowanie może prowadzić popełnienie podstawowych błędów, a idąc dalej – możliwie przykrych konsekwencji dla noszonego dziecka.

Znajomość poprawności wiązania i jego etapów ‚krok po kroku’ to oczywiście podstawa i pozycja wyjściowa przy użytkowaniu chusty tkanej. Jest jednak element. który – aby został zrozumiany i poprawnie przekazany – musi być jednocześnie pokazany i wytłumaczony, pierwsze zaś nasze próby powinny być skorygowane na miejscu. od razu. bez zwłoki. Elementem tym jest DOCIĄGANIE, niewątpliwy klucz do sukcesu w wiązaniu chusty.

Dociąganie chusty ( chusta: TULA )

Dociąganie chusty czyli praca z odpowiednio -często maksymalnie- naprężoną chustą. Złota zasada wiązania, wróżąca sukces w poprawnym użytkowaniu chusty tkanej, to utrzymanie prawidłowej napięcia materiału od samego początku do końca wiązania, czyli finalnego, podwójnego supła. W myśl zasady ” to, co raz zostanie naciągnięte – musi zostać napięte do samego końca „ do pracy i na pomoc ruszają nam dłonie, które – prócz zbierania odpowiednich partii materiału, przekładania pół i kontrolowania dziecka – mają za zadanie tak pracować, by nie poluzować choć na chwilę tego, co zostało już naciągnięte. Przy prawidłowej pracy rąk i palców – przy pierwszych próbach wiązania chusty niewątplwie można poczuć ból i zmęczenie w rękach, świadczy to jednak o ich prawidłowej poprawnej pracy i jest  bezsprzecznie dobrym sygnałem. Z czasem jednak dłonie przyzwyczajają się.

Dobry doradca z pewnością – oprócz podstaw techniki wiązania – bez wątpienia potrafi prawidłowo przekazać wiedzę o pracy rąk i tym,  które palce i kiedy przejąc powinny dane partie materiału lub krawędzie tak, aby pozostałe utrzymywały w napięciu uprzednio napięty materiał. Teoretycznie – jest to wiedza i umiejętność intuicyjna, jednakowoż niewątpliwym ułatwieniem jest nabycie jej raz a dobrze pod czujnym okiem dorady chustowego.

Prześlij Twoje zdjęcie