III OGÓLNOPOLSKA KONFERENCJA NOSZENIA DZIECI 2017

 

Za nami już trzecia edycja Ogólnopolskiej Konferencji Noszenia Dzieci. Niezmiennie w Poznaniu, niezmiennie wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju. Staje się nieodzownym elementem i stałym punktem rocznego kalendarza każdego zaangażowanego w rozwój myśli chustonoszenia w Polsce a także tych, którzy chcą spędzić czas w gronie ludzi o tych samych zainteresowaniach.

 

Wydarzenie ważne, wydarzenie niezastąpione, wydarzenie, które zainicjowane przez doświadczonego doradcę AND, wieloletnią działaczkę i promotorkę idei chustonoszenia w rodzinnym, Poznaniu i nie tylko – Magdalenę Konieczkę.

Magdalena Konieczka, pomysłodawca i organizatorka Ogólnopolskiej Konferencji Noszenia Dzieci

 

Zaczniemy dość standardowo, skąd pomysł na zorganizowanie konferencji noszenia, co było Twoją motywacją i motorem napędowym?

Magdalena Konieczka : Pomysł pojawił się podczas jednej z Konferencji Bliskości. Poczułam wtedy potrzebę stworzenia czegoś podobnego, ale dla doradców noszenia dzieci. Konferencji, na której poruszane będą tematy związane wyłącznie z noszeniem dzieci w chustach i nosidłach. Takiego forum swobodnej wymiany myśli, miejsca, w którym spotkamy się wszyscy i będziemy mogli czerpać ze swojego doświadczenia oraz doświadczenia zagranicznych gości. Miejsca, w którym skupiać się będą również firmy produkujące chusty oraz akcesoria okołochustowe, którzy pokażą swoje nowości, opowiedzą o wizji firmy itd. Wróciłam z tym szalonym pomysłem do domu i opowiedziałam mężowi. Wniebowzięty nie był, ale udało mi się przekonać go, że ten pomysł ma szansę powodzenia i jest potrzebny. Kolejną osobą, z którą podzieliłam się pomysłem była Marta Żurek i to ona tak naprawdę tchnęła wiatr w żagle. Zadzwoniłam również do Izy Banach-Kubik i ona również powiedziała coś w stylu „No nareszcie ktoś to zrobi!”. Poparcie Akademii Noszenia Dzieci i Szkoły Noszenia ClauWi było dla mnie kluczowe, bo dzięki temu miałam szansę zbudować konferencję na wysokim merytorycznie poziomie, z międzyszkolnym dialogiem, ponad podziałami. Bardzo chciałam otworzyć doradców obu szkół na współpracę międzyszkolną. A dalej to już wszystko się potoczyło bardzo szybko.

Co sprawiło Ci największą trudność?

 

II Konferencja Noszenia Dzieci, Poznań

Magdalena Konieczka: Przy tworzeniu pierwszej edycji największą trudność sprawiło mi namówienie sponsorów do współfinansowania przedsięwzięcia. No bo wyobraźcie sobie, że pewnego dnia dzwoni do Was ktoś Wam zupełnie nie znany i mówi „Kup Pan kota w worku, bo to się opłaci. Bo to będzie świetny kot, o którym będzie mówiła cala Polska”. Mało kto mnie wtedy znał, więc nic dziwnego, że firmy oraz paneliści byli ostrożni. Bardzo wtedy pomogła mi Marta Żurek (trener Akademii Noszenia Dzieci- przypis redakcji), która wystawiała mi rekomendacje i ręczyła za mnie swoim nazwiskiem. Podobnie było z panelistami. Wsparcie autorytetów polskiego chustoświata bardzo mi wówczas pomogło. Pierwszą konferencję finansowałam całkowicie z własnych oszczędności. Dopiero wpływy ze sprzedaży biletów miały nam pozwolić spłacić ten kredyt. Ryzyko było spore, bo nie byliśmy w stanie oszacować frekwencji. Pierwsza edycja była dla mnie tym bardziej stresująca, iż gdyby mi się nie udało, a całe wydarzenie okazałoby się fiaskiem, to spaliłabym most do tworzenia podobnych eventów dla wszystkich innych ludzi przez następnych kilka lat. Ale udało się. A w międzyczasie na fali konferencji powstały inne eventy skupiające społeczność chustową w Polsce.

Wszystkich wielkich działaczy i twórców dopada w pewnym momencie zwątpienie. Jednych większe, inne mniejsze, to jednak nieuchronne. Odnosząc się do pierwszej edycji, ale i każdej kolejnej – czego dotyczyła ta wątpliwość w Twoim przypadku?

Z Joanną Makowską z LennyLamb, III Konferencja Noszenia Dzieci Poznań

Zawsze stresuje mnie frekwencja. Czy ludzie będą chcieli przyjść. Czy program, który układamy oraz atrakcje, jakie przewidujemy będą dla nich na tyle atrakcyjne, że zdecydują się poświęcić ten jeden dzień w roku na przyjazd do Poznania. Ja staram się słuchać ludzi, bo oni często mówią, że potrzebują dokształcenia w takim albo innym temacie, że chcieliby posłuchać wykładów takiej a takiej osoby. Staram się przykładać do tych próśb. Ale tak naprawdę to nigdy do końca nie wiem, czy uda mi się zaspokoić gusta polskiego chustoświata 😉

Jak sobie z nią poradziłaś, co przyszło Ci z pomocą i tchnęło nową energią?

Nie poradziłam sobie 😉 Ona dopada mnie każdego roku, gdy ogłaszamy harmonogram i ruszamy ze sprzedażą biletów. Mało kto zdaje sobie pewnie sprawę, że nie jest łatwo namówić światowej klasy specjalistów, aby przyjechali do Poznania i podzielili się z uczestnikami swoją wiedzą. Takie osoby bardzo często mają zaplanowane kalendarze na dwa lata naprzód! Także, na IVOKND pierwszy gość specjalny jest już zabookowany 😉

Ale wracając do tematu, to staram się nie denerwować rzeczami, na które nie mam wpływu, pozwalam rzeczom dziać się- panta rhei, jak mawiał Heraklit. Staram się dawać z siebie milion % i w zasadzie już nic więcej nie mogę zrobić. Będzie, co ma być.

Wróćmy do pierwszej edycji konferencji noszenia. Co czułaś w dzień wydarzenia, na 5 min przed przybyciem pierwszych uczestników? Jak spałaś poprzedniej nocy?

W nocy zazwyczaj śpię dobrze 😉 Mam taki nawyk z czasów studiów, że w przeddzień egzaminu już tylko szlifuję materiał, dopracowuję niedoróbki i wysypiam się, żeby mieć siłę na egzaminie. Mam duszę sportowca i stres motywuje mnie do działania, nie pozwalam mu zawładnąć moim ciałem i myślami. Ale faktycznie, jak stanęłam na środku, aby przywitać gości, to głos mi zadrżał i chciałam uciec 😉 Z każdym wypowiedzianym zdaniem było jednak łatwiej, pomyślałam sobie, że przecież większość z tych ludzi znam, że to przyjaciele, rodzinna atmosfera itd.. Teraz jest mi już dużo łatwiej. Jest fajnie.

 Co wiedziałaś po pierwszej konferencji, co wiesz po jej trzeciej edycji?

Każda edycja uczy mnie czegoś nowego. Podczas każdej wychodzą jakieś niedociągnięcia, które staramy się eliminować w kolejnym roku. Ale w następnym wychodzą inne i tak w kółko. I to się chyba nie zmieni 😉 Faktem jest natomiast, że z każdą kolejną edycją dużo łatwiej jest mi nakłonić specjalistów do przyjazdu do Poznania. Dobra opinia o konferencji idzie w świat, co mnie bardzo cieszy.

Skąd czerpiesz inspiracje na tematy poruszane na konferencji? Czy to rozwinięcie zagadnień, które interesują Ciebie prywatnie czy też odpowiadasz na potrzeby potencjalnych uczestników, które wydają Ci się niezaspokojone obecnym poziomem wiedzy z ich zakresu?

Z Marią Urbańską Bąk, właścicielką Sensimo Slings, jednego z tegorocznych mecenasów wydarzenia.

Po każdej edycji konferencji wysyłamy uczestnikom ankietę ewaluacyjną, w której mogą oni ocenić całe wydarzenie i jednocześnie zgłosić propozycję tematów. I to jest pierwsze źródło inspiracji. Kolejny kanał to rozmowy podczas zjazdów SEDNO (Stowarzyszenie Edukatorów i Doradców Noszenia Dzieci), którego mam zaszczyt być członkiem. Na te zjazdy zapraszamy również różnej maści specjalistów, fizjoterapeutów, lekarzy, pediatrów, psychologów i podczas tych spotkań pojawiają się nowe wątki, które warto poruszyć na konferencji. Staram się słuchać ludzi i odpowiadać na ich potrzeby, zależy mi, aby czuli się częścią tego wydarzenia, bo to w końcu im ma służyć.

We wszystkich przygotowaniach i organizacji jest z Tobą wielu ludzi, wspierających Cię bez względu a wszystko. Jest jednak ktoś jeszcze, kto pełni niewątpliwie taką rolę w Twoim życiu na codzień. Twój mąż. Jak odnalazł się w pierwszej edycji, bo w trzeciej – to widzieliśmy wszyscy – był niewątpliwym filarem wydarzenia?

O to to trzeba zapytać mojego męża 😉 Mój mąż jest nie tylko moim mężem, ale też najlepszym przyjacielem, więc jest oczywiste, że będzie częścią tego wszystkiego i będzie mnie wspierał. Bo tak po prostu robią przyjaciele. Mój mąż jest bardzo prochustowy, sam nosił swoje dzieci w chustach, ale nigdy nie czuł aż takiej pasji do noszenia, aby chcieć się w tym kierunku rozwijać. Rozmowy o noszeniu dzieci są jednak częścią naszego życia z racji wykonywanej przeze mnie pracy Doradcy Noszenia Dzieci i Douli. W naszym domu mamy również zaszczyt gościć osoby działające w doradczym świecie, więc te tematy są obecne. Są częścią naszego życia. Ale faktycznie, z każdą edycją mój mąż angażuje się w całe wydarzenie bardziej. W pierwszej edycji mnie wspierał i po prostu był i pomagał technicznie. W drugiej, już tam chciał wiedzieć, co się dzieje na poszczególnych etapach tworzenia wydarzenia. Podczas trzeciej chciał już mieć przydzielone zadania 😉 Widzę, że z każdą edycją czuje się w naszym gronie coraz swobodniej. Także nie zdziwcie się, jak podczas czwartek edycji zepchnie mnie ze sceny i sam będzie chciał prowadzić wydarzenie, haha! 😀

Co z czwartą edycją? Co widzisz, opisz obraz, wizjonersko.

Wiedziałam, że padnie to pytanie, haha! Ze względu na to, że nasz przyszłoroczny gość zagraniczny jest bardzo rozchwytywanym człowiekiem, a mi bardzo zależy, aby ściągnąć go do Polski to czwarta edycja już się tworzy! Nie zdradzę Wam jeszcze kto jest tą tajemniczą osoba, ale mogę Wam powiedzieć, że przyszłoroczna konferencja odbędzie się 15.09.2018 roku. Zdradzam Wam tę wiadomość jako pierwszym 😉 Ale możecie już sobie w kalendarzu zapisać tę datę. Tina Hoffmann oraz Nora de Stael, które mieliśmy zaszczyt gościć w tym roku w Poznaniu, były bardzo pozytywnie zaskoczone wysokim poziomem merytorycznym wszystkich dyskusji oraz wiedzy i dojrzałości polskich rodziców noszących i z taką opinią wróciły do swoich krajów. W ich opinii Ogólnopolska Konferencja Noszenia Dzieci to największe tego typu wydarzenie w całej Europie. Te wieści bardzo szybko obiegły cały chustoświat i piszą już do nas osoby z innych krajów z pytaniami o przyszłoroczną edycję konferencji. Także spodziewamy się, że w przyszłym roku będziemy już międzynarodowym towarzysztwem na szeroką skalę. 😉

 

Prześlij Twoje zdjęcie