Mit krzywego kręgosłupa ( Małgorzata Jasińska Hapoń )

12356707_1532860793698482_4505806684608356854_o

Jaka jest prawidłowa pozycja dziecka w chuście – czyli obalamy mit krzywego kręgosłupa.

Odkąd noszę mojego Synka w chuście, często zaczepiają mnie na ulicy obcy ludzie. Najczęściej są to bardzo pozytywne reakcje ale zdarzają się i takie, które nieco mniej świadomego rodzica mogą bardzo szybko i skutecznie zniechęcić do chustowania. Co więcej, gdyby wierzyć we wszystko, co usłyszałam w ciągu ostatnich dwóch lat to moje dziecko powinno już mieć nie tylko skoliozę ale i pewnie ze trzy wypadnięte dyski do kompletu! Dlatego spieszę uspokoić Wasze zszargane nerwy. Dziecko poprawnie zamotane nie będzie mieć ani krzywego kręgosłupa ani trzeciego oka.

W tym miejscu musimy sobie krótko powiedzieć, jak wygląda kręgosłup dziecka i jak to się zmienia podczas poszczególnych etapów rozwoju:11731663_855254684561489_4757863017366377599_o

Kręgosłup noworodka kształtem przypomina literę C. Nazywamy to kifozą całkowitą, a wynika ona z ułożenia dziecka jeszcze w życiu płodowym. Kiedy dziecko zaczyna stopniowo dźwigać główkę kształtuje się lordoza szyjna, czyli fizjologiczne wygięcie kręgosłupa w odcinku szyjnym ku przodowi. Następnie, gdy dziecko siada wykształca się kifoza piersiowa, a na końcu, kiedy dziecko zaczyna wstawać i stawiać pierwsze kroki kształtuje się lordoza lędźwiowa. Proces ten kończy się, kiedy dziecko zaczyna samodzielnie chodzić, a jego kręgosłup przybiera znany nam wszystkim kształt litery S.

Znajomość poszczególnych etapów rozwoju jest bardzo ważna, gdyż pozwoli nam na prawidłowe ułożenie dziecka w chuście oraz wybór właściwego wiązania. Największe kontrowersje dotyczą najmłodszych pociech. Prawdą jest bowiem, że noworodków nie wolno przedwcześnie pionizować. Jednak czy dziecko w chuście rzeczywiście jest przedwcześnie spionizowane? Otóż nie. Prawidłowo zamotany noworodek przyjmuje jak najbardziej poprawną dla jego fizjologii pozycję. Aby tak było, niezbędne jest odpowiednie ułożenie miednicy dziecka. Powinna być ona „podwinięta” tak, aby zachować naturalną dla tego etapu rozwoju pełną kifozę kręgosłupa. Szyja powinna być zabezpieczona, a główka swobodnie opierać się o klatkę piersiową osoby noszącej dziecko. Bioderka powinny być ułożone w pozycji zgięciowo-odwiedzeniowej, tzw. pozycji „żabki”. Chusta powinna być porządnie dociągnięta i ciasno oplatać ciałko noworodka. Gwarantuje to pełną amortyzację kręgosłupa oraz jego odciążenie. Tutaj muszę dodać, że brzmi to dużo bardziej skomplikowanie niż jest w rzeczywistości. Nic zatem nie zastąpi spotkania z doświadczonym doradcą, który w fachowy sposób pokaże jak powinniśmy nosić nasz mały skarb tak, aby było to w pełni dla niego bezpieczne. Poprawnie zamotana chusta stanowi nie tylko doskonałe odciążenie w codziennych czynnościach ale również pomaga budować tą niesamowitą, nierozerwalną więź między dzieckiem a rodzicem! Zatem ci z Was, którzy jeszcze się wahają – odrzućcie bezpodstawne obawy i noście się z miłością!

11187219_824831100937181_7417013348844667685_o

Autorka artykułu: mgr fizjoterapii – Małgorzata Jasińska-Hapon

Prześlij Twoje zdjęcie